Przemyślenia po lekturze artykułu „Negatywna moc pozytywnego myślenia”

Artykuł ukazał się w Magazynie Focus, Nr 9/228

IMG_1102

Negatywna moc negatywnego myślenia. Czyli moje przemyślenia po lekturze artykułu „Negatywna moc pozytywnego myślenia” .

W marcu przyszłego oku przyjeżdża do Polski znany trener i mówca motywacyjny Anthony Robbins. Od dwóch miesięcy trwa związana z tym kampania reklamowa i informacyjna. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy działanie celowe, ale w najnowszym numerze znanego i poczytnego pisma Focus ukazał się artykuł autorstwa pana Mirosława Konkela „ Negatywna moc pozytywnego myślenia”. Czytaj dalej

Anthony Robbins w Polsce

anthony-robbinsKiedy w roku 1994 po raz pierwszy przeczytałem książkę Anthony Robbinsa „Obudź w sobie olbrzyma” nie byłem ani olbrzymem, ani nie byłem przebudzony.  Spałem snem sprawiedliwego, który miał już za sobą  spory bagaż życiowych doświadczeń, z których nie wyciągał ani wniosków, ani nie dokonywał zmian, aby te doświadczenia się nie powtórzyły. Nauczono mnie na czym jest mitoza, kiedy zaczął się Mezozoik, jak brzmi trzecie Prawo Kirchhoffa,  jak składać swoje ubrania i wiązać buty, ale nie nauczono jak sobie radzić w życiu. Fakt, że innych ludzi też tego nie nauczono niewiele mnie pocieszał. Czytaj dalej

Człowieku, zacznij myśleć. Czy wiesz, co jesz?

czy wiesz co jeszWiele lat temu – pisząc w ówczesnej Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni pracę magisterską na temat wpływu wybranych szczepów bakterii na przemiany azotanów i azotynów w żywności – dowiedziałem się, że moi koledzy podjęli się stworzenia pracy z zakresu żywienia rybaków dalekomorskich. Postanowiłem zainteresować się wynikami ich badań z nadzieją, że dostarczą mi przydatnych informacji na temat przechowywania żywności w warunkach chłodniczych. Okazało się jednak, że stały się źródłem innych, o wiele bardziej ciekawych i inspirujących danych.

Być może nie wszystkim wiadomo, że „w związku z wykonywaniem ciężkiej pracy w warunkach szczególnie szkodliwych” racja dzienna marynarzy polskiej floty handlowej w owych czasach musiała dostarczyć ponad 6.000 kcal, a rybakom pływającym na trawlerach, przetwórniach i bazach daleko od kraju „przeznaczono” 10.000 kcal (dziesięć tysięcy kilokalorii!). Zważywszy, że 100 g chleba zawiera przeciętnie 200 kcal, frytek – 375, a masła – 750, zaś kotlet schabowy panierowany to tylko około 500 kcal (a w czasach tych nie było chipsów), pokrycie tej normy było zadaniem naprawdę karkołomnym. Na podstawie obserwacji pracy rybaków, wyliczeń kaloryczności przygotowywanych przez kucharzy posiłków oraz liczby faktycznie zjadanych przez nich kalorii okazało się, że nawet najbardziej łakomi mogli spożyć maksymalnie 7.000 kcal. Czytaj dalej

Pomidorki w puszce. Z cyklu: człowieku zacznij myśleć!

czlowieku-zacznij-myslecCoraz częściej słyszymy i czytamy o tym, że te, czy inne czynniki mają negatywny wpływ na nasze zdrowie. A to palenie tytoniu, a to picie alkoholu, a to pestycydy, a to produkty modyfikowane genetycznie, a nawet ubrania z materiałów syntetycznych.

Kilka dni temu ukazał się na onet.pl artykuł na tematy  negatywnego wpływu na nasze zdrowie substancji zwanej bisfenol A, która występuje w pożywieniu w puszkach. A najgorzej sytuacja się ma z poczciwymi pomidorami, które chłoną ją jak gąbka. No cóż, powiedzmy sobie szczerze: nic, co przetworzone nie jest dla nas błogosławieństwem. Tylko pamiętajmy o tym, że smażenie żywności na oleju też jest przetwarzaniem żywności i także ma ogromnie negatywny wpływ na nasze zdrowie. Jednak o tym mówi się rzadziej. Mimo, że produkty smażone jemy codziennie, a pomidory w puszce, od czasu, do czasu. Ale sensacja jest! Czytaj dalej