Nowa książka „Opanować czas”

Czy czasem można zarządzać? Zarządzamy firmami, pieniędzmi i ludźmi ponieważ mamy na to wszystko jakiś wpływ. Ale czas? Czy możemy na niego wpływać? Odpowiedź jest oczywista. Skoro zatem nie mamy na niego wpływu, to nie możemy zarządzać czasem…On płynie, niezależnie od nas i dla nas zawsze w tym samym kierunku.  Nasze intencji, zamiary, chęci i starania nie mają nie niego żadnego wpływu.

Dlatego jedyne, o możemy zrobić, to nie tyle zarządzać czasem, ile starać się go opanować.

Opanowanie czasu to nie nauka, to sztuka. Sztuka, która wymaga od nas innego podejścia i innych kompetencji. i wszystkie to każdy z nas ma w zasięgu ręki, tylko często nie zdajemy sobie z tego sprawy.

I o tym właśnie jest ta książka.

Pobierz fragment książki: opacza

600x848

Myślisz, mówisz, masz – wystąpienie w Szkole Głównej Handlowej

10921637_817389275008154_1431380467946809482_o

Już 4 marca 2015 o godz. 19.00 zapraszam do Auli Głównej Szkoły Głównej Handlowej, przy Al. Niepodległości 162 na moje wystąpienie „Myślisz, Mówisz, Masz”, czyli trzy kroki do sukcesu. Zostałem zaproszony przez Soft Skills Academy, SKN Rozwoju Osobistego SGH. Wystąpienie będzie dotyczyło strategii myślenia i działania u ludzi oraz o przełamywaniu barier, jakie często sami sobie narzucamy.

Jesteś na Facebook’u?
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/844335618945936.

Przemyślenia po lekturze artykułu „Negatywna moc pozytywnego myślenia”

Artykuł ukazał się w Magazynie Focus, Nr 9/228

IMG_1102

Negatywna moc negatywnego myślenia. Czyli moje przemyślenia po lekturze artykułu „Negatywna moc pozytywnego myślenia” .

W marcu przyszłego oku przyjeżdża do Polski znany trener i mówca motywacyjny Anthony Robbins. Od dwóch miesięcy trwa związana z tym kampania reklamowa i informacyjna. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy działanie celowe, ale w najnowszym numerze znanego i poczytnego pisma Focus ukazał się artykuł autorstwa pana Mirosława Konkela „ Negatywna moc pozytywnego myślenia”. Czytaj dalej

Anthony Robbins w Polsce

anthony-robbinsKiedy w roku 1994 po raz pierwszy przeczytałem książkę Anthony Robbinsa „Obudź w sobie olbrzyma” nie byłem ani olbrzymem, ani nie byłem przebudzony.  Spałem snem sprawiedliwego, który miał już za sobą  spory bagaż życiowych doświadczeń, z których nie wyciągał ani wniosków, ani nie dokonywał zmian, aby te doświadczenia się nie powtórzyły. Nauczono mnie na czym jest mitoza, kiedy zaczął się Mezozoik, jak brzmi trzecie Prawo Kirchhoffa,  jak składać swoje ubrania i wiązać buty, ale nie nauczono jak sobie radzić w życiu. Fakt, że innych ludzi też tego nie nauczono niewiele mnie pocieszał. Czytaj dalej

Człowieku, zacznij myśleć. Czy wiesz, co jesz?

czy wiesz co jeszWiele lat temu – pisząc w ówczesnej Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni pracę magisterską na temat wpływu wybranych szczepów bakterii na przemiany azotanów i azotynów w żywności – dowiedziałem się, że moi koledzy podjęli się stworzenia pracy z zakresu żywienia rybaków dalekomorskich. Postanowiłem zainteresować się wynikami ich badań z nadzieją, że dostarczą mi przydatnych informacji na temat przechowywania żywności w warunkach chłodniczych. Okazało się jednak, że stały się źródłem innych, o wiele bardziej ciekawych i inspirujących danych.

Być może nie wszystkim wiadomo, że „w związku z wykonywaniem ciężkiej pracy w warunkach szczególnie szkodliwych” racja dzienna marynarzy polskiej floty handlowej w owych czasach musiała dostarczyć ponad 6.000 kcal, a rybakom pływającym na trawlerach, przetwórniach i bazach daleko od kraju „przeznaczono” 10.000 kcal (dziesięć tysięcy kilokalorii!). Zważywszy, że 100 g chleba zawiera przeciętnie 200 kcal, frytek – 375, a masła – 750, zaś kotlet schabowy panierowany to tylko około 500 kcal (a w czasach tych nie było chipsów), pokrycie tej normy było zadaniem naprawdę karkołomnym. Na podstawie obserwacji pracy rybaków, wyliczeń kaloryczności przygotowywanych przez kucharzy posiłków oraz liczby faktycznie zjadanych przez nich kalorii okazało się, że nawet najbardziej łakomi mogli spożyć maksymalnie 7.000 kcal. Czytaj dalej