Mity na temat sprzedaży cz. III

„Sprzedaż to niepewny zarobek”

„Sprzedaż to niepewny zarobek” – to stwierdzenie spotyka się często w połączeniu z opisywanym w poprzednim artykule mitem. A mianowicie tym, że do sprzedaży trafiają ludzie, którym gdzie indziej nie wyszło. Nie wyszło im i teraz trafiają do sprzedaży, w której też im nie wyjdzie. Obserwując od 26 lat rynek, na którym wydałem 19 książek o sprzedaży, widzę, że to przekonanie jest źródłem największych błędów zawodowych.

Obserwując wiele osób, którym faktycznie ”nie wyszło”, można odnieść wrażenie, że w sprzedaży faktycznie nie ma pewności i przyszłości. A przecież poczucie pewności to jedna z najważniejszych potrzeb wszystkich ludzi. Nie znam zbyt wiele osób, którym jest wszystko jedno gdzie i z jakimi zasobami finansowymi obudzą się jutro rano. Pewność to jeden z głównych powodów, dla których ludzie porzucają swoje marzenia i podejmują się pracy, która nie spełnia ich pragnień, ale za tym daje pewność zarobku. Tylko problem polega na tym, że warunki zatrudnienia w roku 2026, w porównaniu z tymi z roku 1970 to dwa zupełnie inne światy. Czterdzieści lat pracy w jednym przedsiębiorstwie to była norma dla pokolenia osób będących dzisiaj na emeryturze. Obecnie coraz rzadziej spotyka się osoby, które z wieku czterdziestu lat mogą pochwalić się życiorysem, w którym w miejscu „kariera zawodowa” widnieje nazwa jednego lub dwóch pracodawców.

Pytanie zadawane trzydziestoletniemu kandydatowi do pracy o to, dlaczego jego najdłuższy staż pracy w jednej firmie wynosił dwa lata, zaczyna świadczyć o braku profesjonalizmu osoby prowadzącej rozmowę rekrutacyjną. A jeszcze kilkanaście lat temu takie pytania były standardem. Coraz więcej osób na przysłowiowej własnej skórze zaczyna odczuwać to, że dzisiaj faktycznie jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Takie pojęcie ja VUCA czy BANI to już nie teoria. Zdrowe pieniądze w zdrowej gospodarce pojawiają się wtedy i tylko wtedy, kiedy ma miejsce sprzedaż. Zaś sprzedaż jest związana z dzielnością, a ta zawsze była i jest niepewna, bo świat wciąż się zmienia. I to między innymi dlatego zdecydowana większość firm znika z rynku w ciągu kilku pierwszych lat.

Zmiana i niepewność stały się znakiem naszych czasów. Dobrym przykładem jest bliski mi od wielu lat rynek szkoleń sprzedażowych. Jeszcze niecałe dwa lata temu oferta szkoleń była skierowana głównie do firm. Dzisiaj niemal jak grzyby po deszczu wyrastają nowi trenerzy, coachowie, mentorzy, którzy oferują szkolenia dla każdego, kto zajmuje się sprzedażą. Handlowcy nie muszą czekać aż firma ich wyszkoli, mogą sami wziąć udział w szkoleniu otwartym i podreperować swoje kompetencje. Czy skorzystają z takiej możliwości, czy nie, jest kwestią wtórną. Rynek szkoleń, na którym kiedyś koegzystowało wiele firm, stał się dzisiaj areną ostrej konkurencji. A najciekawsze jest to, że ta konkurencja zaczyna coraz częściej dotyczyć właśnie szkoleń sprzedażowych. Czy nie jest zastanawiające to, dlaczego akurat tego rodzaju szkoleń? Czy gdyby sprzedaż była niepewnym zarobkiem, ktokolwiek zawracałby sobie głowę inwestowaniem czasu i pieniędzy na promowanie szkoleń handlowych? Komu miałby je oferować, gdyby nie było na nie odbiorców?

Na przestrzeni lat i wieków powstają i znikają różne zawody, a handel wciąż istnieje. Zmienia się nieco jego formuła i narzędzia, które można zastosować, ale wciąż istnieje i zawsze istnieć będzie. Zaś niepewność zarobku to nie kwestia zawodu, tylko kompetencji. Z perspektywy moich 26 lat w branży widzę wyraźnie, że rynek mocno dojrzał. Jeszcze kilka lat temu handel często kojarzył się z „pracą za samą prowizję”, gdzie ryzyko całkowicie spoczywało na barkach handlowca. Dziś, w roku 2026, realia są zupełnie inne. Firmy zrozumiały, że wybitny sprzedawca to najcenniejszy zasób, dlatego oferują coraz lepsze pakiety wynagrodzeń, stabilne podstawy i jasne ścieżki awansu. Nie zwalnia się wybitnych handlowców, bo to nie ma sensu – to jeden z nielicznych zawodów, w których prawdziwi specjaliści zawsze będą mieli pracę i to na coraz lepszych warunkach. Wystarczy otworzyć dowolną gazetę z ogłoszeniami. Sprzedaż to dzisiaj zawód, w którym zarobki mogą szybować wręcz w nieskończoność. Nie trzeba być prezesem ogromnej korporacji, aby zarabiać dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie – takie przychody notują najlepsi sprzedawcy. A pewność? Sto procent nie ma nikt, ale w 2026 roku profesjonalny handlowiec jest bezpieczniejszy finansowo niż większość specjalistów na etacie

Artykuł w swojej pierwotnej wersji został opublikowany w 2021 roku. Niniejsza treść stanowi jego zaktualizowane wydanie, dostosowane do realiów rynku w 2026 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *